Polska Szkola w Dublinie

Polska Szkola w Irlandii

  • POLSKA AKADEMIA WIEDZY W DUBLINIE im. A.MICKIEWICZA

    O'CONNELL SECONDARY SCHOOL
    North Richmond Street, Dublin 1
    www.szkolapak.com
    0872 55 99 18
  • DRODZY RODZICE !

    PRZED PAŃSTWEM WYBÓR SZKOŁY POLONIJNEJ DLA DZIECKA.

    Zachęcamy do wyboru Polskiej Akademii Wiedzy w Dublinie.
    Dzięki wykwalifikowanej kadrze pedagogicznej Wasze dzieci będą
    - poszerzać zakres przyswajanego języka o słownictwo, frazeologie oraz konstrukcje gramatyczne
    - poznawać w ciekawej formie literaturę, historię, geografię i kulturę polską
    - lepiej rozumieć kraj pochodzenia rodziców
    - przygotować się do matury z języka polskiego
    - skorzystać z szerokiej oferty bibliotecznej szkoły
    - uczęszczać na zajęcia z logopedą
  • OFERTA SZKOŁY

    Zajęcia obowiązkowe od godz. 9.00 do 13.15

    - przedszkole dla 3 – 4 latków
    - oddział przedszkolny dla 5 – 6 latków
    - edukacja wczesnoszkolna dla klas 1-3
    - nauczanie przedmiotowe dla klas 4 – 8 oraz liceum
    - przygotowanie do matury z języka polskiego

    Zajęcia dodatkowe od godz.13.20 do 15.00

    - koło plastyczne
    - koło sportowe
    - zajęcia chemiczno – fizyczne
    - język angielski dla rodziców
    - ZUMBA dla dzieci i rodziców ( zajęcia dopłacane przez rodziców)
    - klub LEGO (zajęcia dopłacane przez rodziców)
  • Organizujemy uroczystości, akademie, konkursy szkolne i polonijne.

  • Uczniowie wraz z nauczycielami redagują gazetkę szkolną.

  • Nasi uczniowie wyjeżdżają do Polski na obozy organizowane przez SENAT RP koordynowane przez Stowarzyszenie WSPÓLNOTA POLSKA

  • Odwiedzamy też zaprzyjażnioną szkołę w Płońsku oraz gościmy w Irlandii uczniów i nauczycieli tej szkoły

  • ZACHĘCAMY PAŃSTWA DO ODWIEDZENIA NASZEJ

    STRONY WWW.SZKOLAPAK.COM

    ORAZ FACEBOOK

    ZAPRASZAMY !!!

Jasełka w szkole PAK

W sobotę 14 grudnia w naszej szkole odbyły się jasełka bożonarodzeniowe przygotowane przez panie: Monikę Kacprzycką -Coyne i Weronikę Mielewczyk oraz uczniów z klas trzecich. Oprawę muzyczną zapewniła pani Margarita Szymczyk.
Jak powszechnie wiadomo, Święta Bożego Narodzenia są najbardziej rodzinnymi i ciepłymi świętami, pozwalającymi poczuć serdeczność i miłość wszystkich wokół. Zarówno dzieci jak i dorośli z niecierpliwością oczekują ich nadejścia. Uczniowie w pięknych strojach, ku uciesze swoich rodziców, przedstawili historię narodzin Dzieciątka Jezus, oprawioną kolędami i pastorałkami. Przepiękna scenografia, którą stworzyła pani Joanna Gryniewicz z pomocą pani Renaty Łukaszewicz, nadała temu wyjątkowemu spotkaniu uroczysty i nastrojowy klimat. Dzieci z dużym zaangażowaniem odgrywały swoje role i przekazały magię Świąt Bożego Narodzenia. Nie zabrakło oczywiście urokliwego występu naszych przedszkolaków, których przygotowały panie Kornelia Irfan i Patrycja Czerkies.

Po zakończeniu jasełek pani dyrektor Małgorzata Rosek ogłosiła wyniki konkursu „Sówka- symbol naszej szkoły”. Sówki duże i małe zachwyciły wszystkich swoją różnorodnością i bogactwem kolorów. Wybór najładniejszych był niełatwy, ale jury musiało podjąć decyzję i wyłonić zwycięzców. Oto uczniowie, którzy zostali nagrodzeni za swoje prace: Kacper Głogowski kl.0b, Ellen Farrelly kl.1a, Benjamin Kurowski kl.2b, Karolina Mielewczyk kl.3b, Martyna Marchlewicz kl.4, Nikola Nowacka kl.5 oraz Sofia Irfan kl.6.
Na koniec zabrzmiały kolędy przy akompaniamencie zespołu Valors, który już tradycyjnie wspiera nas "muzyką na żywo". Pani Dyrektor złożyła wszystkim obecnym świąteczne życzenia. Wręczyła też prezenty i podziękowania dla rodziców oraz zaproszonych gości.

16 LISTOPADA 2019 – ŚLUBOWANIE PIERWSZOKLASISTÓW, ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI, DZIEŃ PATRONA

To był bardzo ważny dzień dla całej społeczności uczniowskiej. Świąteczna atmosfera towarzyszyła nam od samego rana. Wszystko było przygotowane- przepiękna  dekoracja sali, kolorowe prace uczniów na korytarzu, sprzęt nagłaśniający...

Wreszcie nadszedł moment rozpoczęcia.

Część pierwsza – ŚLUBOWANIE PIERWSZOKLASISTÓW

 W tym wyjątkowym dniu nasi pierwszoklasiści wyglądali bardzo uroczyście. Piękne kolorowe spódnice dla dziewczynek, pasy i muchy dla chłopców uszyła pani Joanna Jaworska- wychowawczyni klasy 1b. Na sali obecni byli rodzice, dyrekcja szkoły, najmłodsi uczniowie, nauczyciele oraz zaproszeni goście ze Szkoły Podstawowej nr 3 im. Stanisława Wyspiańskiego w Płońsku- pani dyrektor Teodozja Gorlewska, pani Teresa Sychowicz oraz osiem uczennic.

Wychowawczynie klas pierwszych- pani Mirosława Lewandowska - Nowakowska oraz pani Joanna Jaworska- wraz z panią Margaritą Szymczyk przygotowały wspólnie z uczniami program artystyczny, w którym brali udział wszyscy pierwszoklasiści oraz  koleżanki z klas 2b i 3b. Swój występ rozpoczęli wspaniałym wykonaniem poloneza. Następnie z wielkim zaangażowaniem recytowali wiersze i śpiewali piosenki.  Po zakończeniu części artystycznej, w niezwykle podniosłej atmosferze, pierwszoklasiści ślubowali godnie reprezentować swoją szkołę, a swym zachowaniem i nauką sprawiać radość rodzicom i nauczycielom. Po złożeniu ślubowania pani dyrektor Małgorzata Rosek dokonała symbolicznego pasowania na ucznia. „Pasuję Cię na ucznia” – mówiła, dotykając ołówkiem- jak czarodziejską różdżką- ramion swoich podopiecznych. Było to duże przeżycie dla wszystkich obecnych. Na zakończenie uczniowie otrzymali kolorowe tyty oraz nagrody za udział w konkursie plastycznym „Polska oczami dziecka". Wspólnie też pozowali do pamiątkowych zdjęć.

Kochane Pierwszaki! Cieszymy się, że jesteście już uczniami i życzymy Wam sukcesów w nauce. Powodzenia! Niech zdobywanie wiedzy będzie dla Was radością!

Część druga – ŚWIĘTO NIEPODLEGŁOŚCI, DZIEŃ PATRONA

O godzinie 12.00 uczniowie naszej szkoły, nauczyciele, rodzice oraz zaproszeni goście zebrali się na sali, aby świętować 101 rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości oraz Dzień Patrona. Uczniowie klas 1a i 1b dostojnym krokiem poloneza zainaugurowali tę uroczystość. Podczas występu dzieci recytowały wiersze patriotyczne opowiadające o historii Polski, o jej najważniejszych symbolach narodowych i zachęcające do dostrzegania piękna ojczyzny. Dumnie odśpiewały też hymn Polski- „Mazurek Dąbrowskiego”. Przygotowanie pierwszoklasistów, ich zaangażowanie, postawa patriotyczna i artystyczny talent nagrodzony został gromkimi brawami.

 

Po ich występie na scenie pojawiła się uczennica ze szkoły w Płońsku, która pięknie wyrecytowała wiersz noblistki Wisławy Szymborskiej "Gawęda o miłości ziemi ojczystej". Zaraz potem przyszedł czas na uczczenie patrona szkoły- Adama Mickiewicza. Aby przybliżyć wszystkim życie i twórczość tego wybitnego polskiego poety, uczniowie klasy szóstej wraz z paniami Pauliną Borkowską i Anną Ostapowicz przygotowali krótkie przedstawienie. Na scenie pojawił się sam Adam Mickiewicz (Daniel Strzelecki), który w rozmowie z dziennikarką Grażyną Pytalską (Aleksandra Butala) opowiedział o niektórych wydarzeniach ze swojego życia. Była to też okazja, by posłuchać wierszy napisanych przez naszego patrona ("Do M***", "Stepy akermańskie", "Inwokacja"). Szóstoklasiści przygotowali również inscenizację bajki Mickiewcza  "Przyjaciele" ze słynnym morałem  "Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie." Mamy nadzieję, że dzięki temu występowi wszyscy uczniowie będą mogli się teraz pochwalić wiedzą na temat naszego patrona.

Na koniec akademii pani dyrektor Małgorzata Rosek wręczyła nagrody uczniom, którzy wzięli udział w konkursie "Polska oczami dziecka" oraz "Ilustrowana biografia Adama Mickiewicza".

 

To był niezwykły dzień w naszej szkole. Głównym celem tych uroczystości było kształtowanie miłości i przywiązania do kraju ojczystego, jego języka, kultury i tradycji oraz poznanie symboli narodowych. Wierzymy, że zapadnie on w pamięci naszych „Małych Polaków”.

 

SERDECZNIE DZIĘKUJEMY

Stowarzyszeniu Wspólota Polska oraz koordynatorowi projektu Pani Joannie Grabek za dofinasowanie NIEPODLEGŁEJ w ramach projektu URODZINY  BIAŁO-CZERWONEJ

Ambasadzie RP w Dublinie za dofinansowanie nagród konkursowych oraz tkanin na stroje dla uczniów

IPN oddział w Gdańsku za nagrody konkursowe- gry edukacyjne dla uczniów

Panu Tomaszowi Laskowskiemu za profesjonalne zdjęcia podczas uroczystości

Firmie GORĄCE GARY U KUCHARY BARBARY za pyszny catering

Wszystkim Rodzicom i Nauczycielom za pomoc w przygotowaniu akademii

Konkurs

Konkurs z okazji Święta Niepodległości i Dnia Patrona Szkoły

„POLSKA OCZAMI DZIECKA”

oraz

„ILUSTROWANA BIOGRAFIA ADAMA MICKIEWICZA”

 

Tegoroczne obchody Święta Niepodległości i uroczyste Pasowanie Pierwszoklasistów połączone będą z akademią upamiętniającą naszego Patrona- Adama Mickiewicza. Z tej okazji zapraszamy wszystkich chętnych uczniów  oraz rodziców do wzięcia udziału w konkursie, który obejmuje dwa tematy: „Polska oczami dziecka”  oraz „Ilustrowana biografia Adama Mickiewicza”.

Cele konkursu:

Kształtowanie świadomości narodowej i szacunku wobec Ojczyzny. Zapoznanie uczniów z życiem i twórczością Adama Mickiewicza. Doskonalenie umiejętności plastycznych.

Konkurs obejmuje cztery kategorie wiekowe:

Uczniowie klas 0- 1-  „Polska oczami dziecka”

- Praca może przedstawiać najciekawsze miejsca w Polsce, najsławniejsze zabytki, symbole narodowe itp.

- Technika wykonania dowolna

- Format A4 lub A3

Uczniowie klas 2-4- „Polska oczami dziecka”

- Praca może przedstawiać najciekawsze miejsca w Polsce, najsławniejsze zabytki, symbole narodowe itp.

- Technika wykonania dowolna

- Format A4 lub A3

 

Uczniowie klas 5- liceum- „Ilustrowana biografia Adama Mickiewicza”

- Praca może mieć formę plakatu, ulotki, komiksu, mapy myśli.

- Technika wykonania dowolna

- Format A4 lub A3

4. Rodzice- „Ilustrowana biografia Adama Mickiewicza”

- Praca może mieć formę plakatu, ulotki, komiksu, mapy myśli.

- Technika wykonania dowolna

- Format A4 lub A3

 

 Na prace czekamy do 9 listopada 2019 r. Powinny być one oddane do godziny 9.30 wychowawcom klas lub zostawione w sekretariacie szkoły. Każda praca musi być podpisana (imię, nazwisko, klasa). Laureatów konkursu poznamy 16 listopada 2019 r.

ZAPRASZAMY DO WZIĘCIA UDZIAŁU W KONKURSIE !!!

NA ZWYCIĘZCÓW CZEKAJĄ ATRAKCYJNE NAGRODY!!!

 

 

 

Wywiad, czyli trudna sztuka rozmowy Wywiad, czyli trudna sztuka rozmowy

 

Uczniowie klasy ósmej na lekcjach języka polskiego uczyli się ostatnio, czym jest wywiad, w jakim celu się go przeprowadza i z jakich elementów się składa. Po zapoznaniu się z teorią i przeczytaniu przykładowego wywiadu przyszedł czas na sprawdzenie swoich umiejętności w praktyce. Zadaniem ósmoklasistów było znalezienie ciekawej osoby i przeprowadzenie z nią wywiadu. Ania i Mateusz rozmawiali ze swoimi Babciami- Ania o języku staropolskim, a Mateusz o kaszubskiej wsi. Rozmówczyni Sebastiana przybliżyła natomiast tajniki fotografii. Zachęcamy gorąco do przeczytania tych wywiadów, bo są to bardzo ciekawe, wartościowe i mądre rozmowy.

 

„Co wiemy o języku staropolskim?”

 

 

 

Moim rozmówcą jest moja Babcia Zofia Wanic, która jest doktorem językoznawstwa, wieloletnim pracownikiem Instytutu Języka Polskiego Polskiej Akademii Nauk w Krakowie.

- Proszę mi powiedzieć, na czym polega Babci zawód?

 

- Pytanie na pozór wydaje się zrozumiałe i proste, ale sprawa jest skomplikowana i trudna do wyjaśnienia w dwu słowach. Tak najzwięźlej, chodzi o to, że w Pracowni Języka Staropolskiego PAN (Polskiej Akademii Nauk) w Krakowie zespół pracowników naukowych bada najwcześniejsze piśmiennictwo polskie. Ze względu na wiek zapisów (od XIII wieku) cenne są wszystkie zabytki językowe, poczynając od glos polskich napisanych na marginesach łacińskich dokumentów do dłuższych tekstów natury religijnej (np. Biblia królowej Zofii), literackich (np. Bogurodzica) czy prawnych (np. kodeks Suleda). Zadaniem badacza jest przede wszystkim poprawne odczytanie tekstu, co jest niezwykle trudne ze względu na nieustaloną staropolską grafię, jego zrozumienie i objaśnienie pisane dla wydawcy danego zabytku językowego, przyszłego czytelnika (czyli najczęściej studenta), dla mediewistów (czyli badaczy średniowiecza) różnych specjalności, np. historyków, historyków prawa, medycyny itp.

 

- Co to jest "Bogurodzica"?

 

- Bogurodzica nazywana pierwszym polskim hymnem to modlitewna pieśń do Bożej Matki, bardzo piękna literacko i przez badaczy uznana za kunsztowny zabytek językowy najwyższej klasy. A może chodzi Ci o wyjaśnienie samego wyrazu bogurodzica? Otóż są to w istocie dwa wyrazy (i tak są zapisywane do końca XVI wieku), czyli Bogu oraz Rodzica. Rozumienie wyrazu rodzica nie stwarza problemu, to po prostu ‘matka’. Współczesnemu Polakowi trudno zrozumieć, dlaczego słowo Bóg występuje w celowniku zamiast w dopełniaczu, czyli Boga (tzn. Jezusa) Rodzica. Zestawienie Boga Rodzica jest już zrozumiałe dla wszystkich. Tutaj tłumaczenie, że składnia Bogu (komu? czemu?) jest właściwa dla języka staropolskiego musi Ci na razie wystarczyć. To trudne nawet dla polonistów i spory uczonych o Bogurodzicę prowadzone były przez dziesięciolecia.

 

- Jak bardzo język staropolski rożni się od dzisiejszego języka polskiego?

 

- Ten problem bardzo mnie kiedyś zainteresował i na jakąś konferencję naukową o tematyce staropolskiej przygotowałam o tym wystąpienie. Muszę powiedzieć, że wyniki były takie, jak się spodziewałam. Ankiet przygotowałam prawie 200 i nikt nie odpowiedział na moje pytania w 100% – według mnie wcale nie takie trudne pytania, ale to dowodzi, że język naszych pradziadów bardzo różni się od naszego, mimo pozorów podobieństwa, czasem nawet to podobieństwo sprowadza współczesnego użytkownika języka polskiego na manowce.

 

- Co Babcia najbardziej lubi w swojej pracy?

- Praca nad staropolszczyzną jest moją prawdziwą pasją. Najbardziej fascynujące są zagadnienia na pierwszy rzut oka nierozwiązywalne, ale jakaż to ogromna satysfakcja, kiedy w końcu znajduję prawidłową, najczęściej prostą odpowiedź! Na własny użytek nazywam to iluminacją.

 

- Do czego może się nam przydać wiedza o języku staropolskim?

- Jak każda dyscyplina humanistyczna wiedza o staropolszczyźnie nie ma bezpośredniego przełożenia na codzienne praktyczne życie, ale sięganie do korzeni kultury, pielęgnowanie i rozumienie jej, jest powinnością każdego narodu.

 

- Co zainspirowało Babcię do zainteresowania się językiem staropolskim?

- Jak to bywa najczęściej, było to dzieło przypadku. Promotor mojej pracy magisterskiej, śp. prof. Stanisław Urbańczyk, zaraz po egzaminie zaproponował mi pracę w swoim zespole opracowującym i przygotowującym monumentalne dzieło naukowe (11 opasłych tomów), czyli Słownik staropolski. Nie zdając sobie sprawy z tego, co robię, stawiłam się do pracy. Początkowo była to przysłowiowa „droga przez mękę”. Moimi nowymi kolegami zostali moi dawni akademiccy nauczyciele. Jak tu porównywać ich możliwości z moimi! Zastanawiałam się, czy nie zrezygnować, bo wydawało mi się, że sobie absolutnie nie poradzę, ale prof Urbańczyk prowadził nasz zespół wiele lat i niejedno już widział. Mawiał, że szkolenie nowego redaktora słownika trwa mniej więcej 10 lat, a potem z tak przygotowanej osoby jest już jakiś pożytek. Zostałam i tak zafascynowała mnie ta praca, że nie zamieniłabym jej na żadną inną ( chociaż profitów finansowych nie przynosiła nigdy!).

Wywiad przeprowdziła Anna Wanic

 

 

 

 

„Kaszubska wieś wczoraj i dziś”

Moim rozmówcą jest moja Babcia Jadwiga, która mieszka na Kaszubach.

 

- Jakie Babcia ma wspomnienia z czasów wojny?

- Gdy wybuchła wojna, miałam 4 lata. Pamiętam końcówkę wojny. Mieszkaliśmy na pograniczu polsko – niemieckim, gdzie usytuowany był podobóz Stutthof. Gdy więźniowie szli drogą w trakcie marszu śmierci na zachód, moje starsze siostry i inni ludzie z wioski podawali im jedzenie. Groziła nawet za to kara śmierci.

- Jak Babcia wspomina czas komunizmu?

- Na wsi nie odczuwało się represji ze strony władz komunistycznych. Jako rolnicy musieliśmy oddawać do państwa obowiązkowe ilości płodów rolnych, na przykład ziemniaków, zboża.

- Babcia mieszka na Kaszubach i mówi po kaszubsku. Czy może Babcia powiedzieć o ciekawych obyczajach kaszubskich?

- Mogę powiedzieć o Nocy Świętego Jana, którą obchodzi się 24 czerwca. W tę noc na wsiach paliło się ognisko, gdzie gromadziła się społeczność wiejska, gdzie razem śpiewano, tańczono do białego rana. W całej Polsce jest zwyczaj polewania wodą w Poniedziałek Wielkanocny, natomiast na Kaszubach smyra się jałowcem po nogach o bladym świcie. W wigilię Bożego Narodzenia młodzi przebierają się za postaci związane z Bożym Narodzeniem i chodzą od domu do domu, śpiewając kolędy i odgrywając sceny z Bożego Narodzenia.

- W jaki stopniu język kaszubski jest obecnie używany w codziennym życiu?

- Jedynie starsze pokolenie mówi na co dzień po kaszubsku, a dzieci i młodzież uczą się tego języka w szkole.

- Jak Babci uważa, jak zmieniła się polska wieś od czasów Babci młodości?

- Muszę przyznać, że kiedyś ludzie bardziej się integrowali. Zbieraliśmy się u kogoś w domu, śpiewaliśmy, robiliśmy potańcówki. Latem paliliśmy ogniska. No i przede wszystkim mieliśmy dużo obowiązków związanych z pracą w gospodarstwie. Mam wrażenie, że dzieci dzisiaj nie bawią się na podwórkach, tylko siedzą przed telewizorami lub komputerami.

Wywiad przeprowadził Mateusz Wanic

 

„Tajniki fotografii”

 

Moim rozmówcą jest Agnieszka Leśniewska- fotograf, rysownik i świetna kucharka. Kobieta, która w swoim życiu zrobiła i widziała tyle zdjęć, że nie jest w stanie ich policzyć.

 

- Od kiedy robisz zdjęcia?

- Można powiedzieć, że od zawsze. A tak dokładniej od 1980 roku. Wtedy dostałam swój pierwszy aparat. Podarował mi go wujek. Przywiózł z ZSRR. To były jeszcze czasy, gdzie bezpośrednio w sklepie nie można było nic kupić. Trzeba było zdobywać. Z przyjaciółką zrobiłyśmy zdjęcia, a później w jej domu wywoływałyśmy. Jej tata miał ciemnię. To była prawdziwa frajda, gdy czekałyśmy w skupieniu na to, jak nam wyszło zdjęcie. Negatyw miał 24 lub 36 klatek i tyle zdjęć można było zrobić. Trzeba było dobrze się zastanowić, co chcesz umieścić na zdjęciu, dobrze wybrać kolory, ustawić ostrość, przesłonę, a potem czekać na efekt.

 

- Czy Twoja droga zawodowa była związana z Twoją pasją?

- Tak. W 1996 roku zaczęłam pracę w laboratorium fotograficznym w Warszawie przy Marszałkowskiej 62. To były piękne czasy. Przeszłam przez wszystkie stanowiska od sprzedawcy po laboranta.

 

- Co Cię w tej pracy urzekło?

- Najbardziej praca z drugim człowiekiem. Kiedyś fotograf był bardzo szanowany. Gdy zaczynałam pracę w Polsce, nie było jeszcze aparatów cyfrowych, a jedyną fotografię natychmiastową robił aparat Polaroid- niestety słabej jakości. Fotograf był trochę jak magik. To on retuszował i korygował zdjęcia, powiększał czy obrabiał. W miarę zmieniającej się technologii- to on miał pierwszego Photoshopa czy Corela do obróbki zdjęć.

 

- Czasy się trochę zmieniły…

- Tak, teraz każdy ma te a nawet lepsze narzędzia do obróbki fotografii w swoim telefonie. Świat idzie do przodu. W tym zawodzie trzeba się cały czas uczyć. I to jest piękne.

 

- Jakie jest Twoje najlepsze zdjęcie?

- Jak to mówią, to, którego jeszcze nie zrobiłam.

 

- Dziękuję za rozmowę. Życzę dalszych sukcesów i radości z robienia zdjęć.

Wywiad przeprowadził Sebastian Pełka

 

 

Włącz Polskę ORPEG Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej Semper Polonia